Być Sercanką

Dla większości ludzi to zwykła sobota. Dla nas, Sercanek, jest to Uroczystość Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny – nasze święto patronalne.

Co to właściwie znaczy? Przecież niemal każde zgromadzenie żeńskie ma swoje duchowe korzenie w Maryi. Czym więc my, Sercanki od bł. Honorata Koźmińskiego, się wyróżniamy?

Ojciec Honorat, powołując do życia nasze Zgromadzenie Córek Najczystszego Serca Najświętszej Maryi Panny, poświęcił je Najczystszemu Sercu Maryi. My zaś jesteśmy zaproszone, aby naśladować Ją w Jej cnotach: pokorze – czyli całkowitym oddaniu Bogu, posłuszeństwie – gotowości do pełnienia Jego woli w codzienności, cierpliwości, pokoju w znoszeniu trudności, męstwie w chwilach prób oraz czystości serca.

Może to brzmieć bardzo wymagająco, a nawet onieśmielająco. Kiedy jednak przyjrzymy się tym cechom bliżej, odkryjemy, że człowiek posiadający takie cnoty jest kimś, przy kim dobrze się przebywa. To osoba, której można zaufać, powierzyć swoje troski i radości. To ktoś, kto nie osądzi, ale wesprze.

Ja sama, im dłużej żyję i poznaję siebie, Maryję, świat, Kościół i Jezusa, tym bardziej odkrywam, że właśnie takiej rzeczywistości pragnę. Takiej siebie chcę. Wiem jednak, że jest to droga. W procesie stawania się Córką Serca Maryi upadam i podnoszę się dzięki łasce Jezusa, Jej matczynemu wspomożeniu, własnej pracy nad sobą oraz szukaniu odpowiedzi na modlitwie i w relacjach z drugim człowiekiem.

Ojciec Honorat pisał:

„W Jej Sercu przeczystym zamknijcie się, jakoby w szkole świętości; w Jej Serce się wpatrujcie jako w najpiękniejszy wzór wszelkiej cnoty; w Jej Sercu czytajcie naukę prawdziwej mądrości Chrystusa, a tak dojdziecie łatwo i prędko do najściślejszego zjednoczenia z Boskim Sercem Jezusa”.

W tę zwyczajną, pracującą sobotę my, Sercanki, w sposób szczególny ponawiamy nasze oddanie Maryi. Prosimy Ją o opiekę, wsparcie i składamy w Jej dłonie wszystko, co jest trudem naszej codzienności.

Szczególnym momentem tego dnia jest ceremonia palenia serc. To symbol oddania swojego serca Jezusowi przez Maryję. Symbol spalenia tego, co nas obciąża – grzechu, pustki, lęku, zniechęcenia – oraz rozpalenia serca na nowo. To także znak zapisania w nim nowych słów, nowych pragnień i postanowień, które mają prowadzić nas przez codzienność.

Bo życie z Maryją polega na tym, że każdego dnia na nowo uczymy się kochać Boga całym sercem.

Niech Niepokalane Serce Maryi wyprasza każdej z nas pokój serca, odwagę w trudnościach i wierność w codziennym odpowiadaniu na Boże wezwanie.

To właśnie znaczy być Sercanką na co dzień – wpatrywać się w Maryję w Jej zwyczajności, prostocie i bliskości Boga. Uczyć się od Niej kochać, służyć i być tam, gdzie prowadzi nas codzienność.

To iść do dzieci, młodzieży, nauczycieli, sióstr we wspólnocie i do ludzi spotykanych każdego dnia. To odnajdywać Boga w pracy, modlitwie, rozmowach, ale także w kuchni, podczas sprzątania, w opiece nad chorymi, w dzieleniu się dobrym słowem, w chwilach odpoczynku i w wybieraniu tego, co dobre, piękne i wartościowe.

Bo świętość nie rodzi się w rzeczach wielkich i spektakularnych. Rodzi się w codziennej wierności – w małych krokach stawianych każdego dnia z Maryją i jak Maryja.

Dodaj komentarz