Sercanki na “Przystanku Jezus”

Już po raz 19 ruszyła Ogólnopolska Inicjatywa Ewangelizacyjna „Przystanek Jezus” jako odpowiedź na pseudowartości oferowane młodym ludziom przyjeżdżającym w dniach 2-4 sierpnia do Kostrzyna nad Odrą na „Pol’and’Rock Festival” (znany wcześniej pod nazwą „Przystanek Woodstock”).

W tym roku trud przepowiadania Ewangelii podjęło 570 ewangelizatorów, w tym 270 kobiet (50 sióstr zakonnych i 220 świeckich kobiet i dziewczyn) i 300 mężczyzn (60 księży i 240 świeckich oraz kleryków). Trzy dni poprzedzające festiwal poświęcone były przygotowaniu duchowemu poprzez rekolekcje, które poprowadził abp Grzegorz Ryś (metropolita łódzki i przewodniczący Zespołu KEP ds. Nowej Ewangelizacji).

Kolejne 4 dni to już ewangelizacja i towarzyszenie młodym przyjeżdżającym na “Pol’and’Rock Festival”, czyli setki rozmów, głębokich, szczerych i nierzadko trudnych, wiele spowiedzi, ale też mnóstwo radosnego śpiewu i tańca. Na Przystanku Jezus wystąpiły zespoły i wokaliści, którzy oprócz dobrej muzyki, dawali coś o wiele lepszego: świadectwo życia wiarą i służenia swoim talentem muzycznym w pozyskiwaniu ludzi dla Chrystusa.

Pod wielkim namiotem, mieszczącym aż 5 tys. osób, odbywały się spotkania, celebracje liturgiczne, a także ewangelizacja przez muzykę, filmy oraz spotkania z zaproszonymi gośćmi. To wszystko po to, aby być bardziej do dyspozycji osób, które zapragną przeżyć duchowych, odpoczynku, modlitwy, rozmowy z ewangelizatorami, dobrej muzyki i filmu.

Ze Zgromadzenia Sióstr Sercanek do Kostrzyna pojechały dwie siostry: s. Urszula i s. Sylwia, które po raz pierwszy uczestniczyły w „Przystanku Jezus”. Oto krótkie świadectwo jednej z nich:

“Udział w inicjatywie ewangelizacyjnej Przystanek Jezus był dla mnie namacalnym znakiem wychodzenia żywego Kościoła „na peryferia” – jak mówi papież Franciszek – by głosić Dobrą Nowinę każdemu człowiekowi, zwłaszcza temu, który zagubił swoją wiarę. Było to niejednokrotnie trudne spotkanie ze światem, który odrzuca wszelkie wartości w imię wolności. Wiele rozmów, wspólnej modlitwy, trudu fizycznego i wspólnej radości są jednak dla mnie cennym doświadczeniem, które przemieniło i moje serce.”

Zostaw Komentarz