Nowe „imiona” Matki Bożej

Na przestrzeni dziejów Kościoła czciciele Matki Bożej prześcigali się w nadawaniu Maryi „imion” opiewających Jej cnoty i zasługi. Najpopularniejsze są te zawarte w Litanii Loretańskiej do NMP. W miesiącu maju wybrzmiewają one w  nabożeństwach majowych w kościołach oraz w czasie „majówek” przy kapliczkach i krzyżach przydrożnych. 

Liczba wezwań i ich brzmienie podlegały różnym modyfikacjom, także w ostatnim czasie. Z dniem 20 czerwca 2020 r. Stolica apostolska wprowadziła 3 nowe wezwania w języku łacińskim, które zatwierdzone zostały w języku polskim uchwałą Episkopatu Polski z dn. 28 sierpnia 2020 r. Są to:

  • „Mater misericordiae” – „Matko miłosierdzia” (po wezwaniu „Matko Kościoła”)
  • „Mater spei” – „Matko nadziei” (po wezwaniu „Matko łaski Bożej”)
  • „Solacium migrantium” – „Pociecho migrantów” (po wezwaniu „Ucieczko grzesznych”)

Co oznaczają nowe tytuły przypisane Matce Bożej? Jakie cnoty i zasługi sławią? Do jakich prawd teologicznych się odnoszą?

Oto kilka refleksji o znaczeniu nowych wezwań w Litanii Loretańskiej do NMP:

Matka miłosierdzia

w Encyklice Dives in Misericordia (O Bożym Miłosierdziu) Jan Pawła II czytamy: „Maryja jest równocześnie Tą, która w sposób szczególny i wyjątkowy — jak nikt inny — doświadczyła miłosierdzia, a równocześnie też w sposób wyjątkowy okupiła swój udział w objawieniu się miłosierdzia Bożego ofiarą serca. Ofiara ta jest ściśle związana z krzyżem Jej Syna, u którego stóp wypadło Jej stanąć na Kalwarii. (…) Maryja jest więc równocześnie Tą, która najpełniej zna tajemnicę Bożego miłosierdzia. Wie, ile ono kosztowało i wie, jak wielkie ono jest. W tym znaczeniu nazywamy Ją również Matką miłosierdzia – Matką Bożą miłosierdzia lub Matką Bożego miłosierdzia, a każdy z tych tytułów posiada swój głęboki sens teologiczny.”

Maryja jako pierwsza uczestniczyła w owocach miłosierdzia tzn. ma udział w chwale zmartwychwstałego Syna, gdyż z duszą i ciałem została wzięta do nieba. Zjednoczona z Bogiem może wypraszać miłosierdzie tym, którzy pokładają ufność w Bożym miłosierdziu i którzy do Niej się uciekają.

Matka nadziei

Maryja pojawia się na kartach Ewangelii jako kobieta, która jest otwarta na pełnienie woli Boga; która słucha, rozważa i wszystko zachowuje w sercu. Owocem takiej postawy jest „fiat” nie tylko w chwili zwiastowania, ale też w kolejnych wydarzeniach z Jej życia. Jest tą, która nie traci nadziei, chociaż często nie rozumie. Maryja nie ulega przygnębieniu wobec niepewności jutra, ani też nie buntuje się przeżywając niejedną „noc” na swej macierzyńskiej drodze. W obliczu tragedii Golgoty „stoi” pod krzyżem – jest obecna, jest wierna, oczekuje na wypełnienie się obietnic Bożych po ludzku nierealnych. Nie wątpi, gdy inni zwątpili, uciekli, wyrzekli się – to Ona przenosi wiarę Kościoła przez ciemność Wielkiego Piątku i Soboty do poranka Zmartwychwstania. Maryja jako Matka nadziei uczy nas bezgranicznej ufności i wiernego oczekiwania na wypełnienie obietnic Bożych.

Pociecha migrantów

Ewangelie pokazują Maryję, która doświadcza trudów podróży, uchodźctwa i migracji. Widzimy Ją udającą się do Ain Karim na spotkanie z Elżbietą i powracającą z widocznymi oznakami brzemienności; z Józefem w drodze do Betlejem „aby się dać zapisać”; podczas ucieczki do Egiptu i powrotu z wygnania; pielgrzymującą z dwunastoletnim Jezusem do Jerozolimy; towarzyszącą nauczającemu Jezusowi. Wędrówki te niosły ze sobą wiele zagrożeń, trudów i cierpienia. W obliczu wszystkich przeszkód i niespodzianek Jej nadzieja nigdy się nie zachwiała. Potrafiła wszystkie swoje sprawy złożyć w rękach Boga, zarówno nadzieje i radości, jak też niepokoje i smutki.

Maryja doznała pocieszenia pochodzącego od Boga, dlatego może nieść pocieszenie wszystkim którzy pielgrzymując po ziemi, doświadczają różnych utrapień życia. Dotyczy to w szczególności migrantów, którzy są w obcym kraju, z dala od rodziny i przyjaciół. Dla nich może stać się nie tylko pocieszeniem, ale też ratunkiem, pomocą i ucieczką.  Maryja towarzyszy migrantom, strzeże i wspiera w wędrowaniu, jako Matka patrzy na nich, bierze w objęcia i prowadzi za rękę. Wnosi w serca atmosferę czułej miłości, która pozwala nie tracić nadziei na lepsze jutro. W Jej szkole mogą uczyć się otwierania się na czułość Boga, źródło otuchy i siły w pokonywaniu dramatycznych sytuacji.

Zostaw Komentarz